Domena!
Nie sądziłem, że kiedykolwiek nastąpi ten moment, ale mamy własną domenę!
Od razu czuję się... Poważniej? Jakby ten banalny blog, który na ten moment jest prostą, statyczną stroną z poprzedniej epoki, stał się częścią dużego Internetu.
To mój pierwszy raz z domenami i DNS. Trochę zajęło zanim skonfigurowałem wszystko poprawnie...
Co dalej?
Chyba nadszedł czas, kiedy będę mógł w końcu zapełnić to miejsce treścią. Mam już pierwszy artykuł w projektach, niedługo uzpełnię stronę "O mnie" (będzie mail z możliwością kontaktu, wow!).
Nie wiem czy umieszczać tu dość osobiste wpisy... Jest sporo do opowiedzenia, a Wy nie możecie mnie rozpoznać... Więc może...?
Anonimowość w Internecie jest błogosławieństwem. Podobnie jak ignorancja. Mam wrażenie, że udaje mi się posiadać oba, co chyba nie jest zaletą.
I jak zawsze, dziękuję Ci, że jesteś! ❤